• Wpisów:12
  • Średnio co: 117 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:51
  • Licznik odwiedzin:2 704 / 1523 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
shitshitshit
 
weronikaniczyja
 
Hej,
Odezwij się.

(:
 

 
Przepraszam -
nie umiem.
  • awatar Black Sparrow ♱: miej wyjebane, a będzie Ci dane. takie proste, a jakże skuteczne. pozdrawiam, życzę miłej nocy i dziękuję za uwagę. ~B.S.
  • awatar Invictus.: Nie możesz przepraszać. Nie możesz się poddawać. Nie mów, że czegoś nie umiesz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mam weny,
nie mam weny,
nie mam weny..
Co Was inspiruje?
Proszę,
dajcie mi coś inspirującego.

  • awatar caelum: Sam na sam ze sobą, muzyka, filmy, książki, wszystko co jest wokół ciebie.
  • awatar Martwica Serca`: wróci. :) wiesz, mnie inspirują krajoznawcze wycieczki z mieczem i łukiem, wiesz, zabijanie potworów, strzyg i te sprawy, tak ten no :D
  • awatar kruk55: nie ma, ale na pewno będzie kto myśli inaczej - jest w błędzie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przepraszam.

Umieram.
I płaczę pomiędzy
kolejnymi śmierciami.

Przepraszam.
Nie chcę krzywdzić,
ranić,
wątpić,
zbyt mało kochać.

Przepraszam.
Nie chcę umierać
pomiędzy kolejnymi płaczami.

Za wszystko przepraszam.


Jeśli ktoś ma ochotę pisać listy: zapraszam na priv.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Spoglądam gdzieś w dal i widzę jak słońce płonie tulone w zaróżowione iskrami chmury. Drzewa lekko falują, gałęzie ze skrzypiącym dźwiękiem poruszają się, a liście bezwładnie wirują w przestrzeni. Wbiegł mi do uszu ten wyjący hałas, jak wiatr po rynnach się wspina, dotka mych okien i szyby drapie. Zaczyna padać deszcz, mój dom nie ma sufitu, krople wpadają na moją twarz, spływają po powiekach i imitują słone łzy. Wokół mnie do lotu podrywa się kurz poruszony ociężale opadającą na ziemię wodą. Słońce schowało się za horyzontem jakby przyćmione deszczem. Słyszę gdzieś śpiew ptaków, lecz nie wiem skąd dochodzi, bo wszystkie ptaki, te barwne jak i najzwyczajniejsze pochowały się w suchych miejscach. Woda powoli zaczęła się wlewać przez dziury w ścianach, przez które także do środka wleciały ptaki, już wiem, że schowały się pod wykładziną. Kładę się na łóżku, włączam smutną muzykę i pozwalam się jej porwać. Zanurzam się głęboko w dźwiękach pianina, topią mnie przepełnione bólem słowa, wciągają gdzieś głęboko pod powierzchnię podświadomości. Zaciskam zęby, żeby się nie udławić się strachem, by zbyt dużo go nie połknąć, by nie osiadł w moim sercu. Wyciągam rękę nad wodę, ale powietrze jest jeszcze bardziej słone od łez. Zaczynam topnieć, topnieją moje kończyny, moja twarz, moje palce, powoli topnieje moja dusza, mętne krople mnie rozpuszczonej wypełniają bezdenną przestrzeń wokół mnie, podłoga zamieniła się miejscem z sufitem. Jestem gdzieś głęboko, rzeczywistość mi blednie, zaszywa się białą mgłą. Coś pulsuje w moim wnętrzu, pęcherzyki nadziei wybiegają z moich ust i tonę.





Jeśli ktoś ma ochotę pisać listy - zapraszam na priv.

Jeśli ktoś ma do mnie jakieś pytania, zapraszam: http://ask.fm/weronikaniczyja
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Zostałam dwa razy nominowana do Libster Blog Award (przez: http://majkawarzechamajaa.pinger.pl/ oraz http://ledacre.pinger.pl/ )

Stwierdziłam, że co mi szkodzi odpowiedzieć na kilka pytań. Mam nadzieję, że nikt nie pogniewa się za brak nominacji z mojej strony - jest tutaj zbyt dużo osób które by na to zasługiwały, a dla mnie nawet tak drobna bezsensowna decyzja jest dziwnie trudna. Możliwe, że w najbliższej przyszłości nominuję te 11 osób.

Więc, pierwszy zestaw pytań:

1. Jaka była Twoja inspiracja do założenia bloga.?
2. Jakiej muzyki słuchasz.?
3. Czy jest coś/co.?, czego Twoi znajomi o Tobie niewiedzą,?
4. Co byś zrobił/a, gdyby nagle z Twojego życia zniknęło 5 najbliższych Ci osób.?
5. Jaki jest Twój sposób na smuty.?
6. Jak wygląda Twoje życie poza blogiem.?
7. Czego się boisz.?
8. Czego chcesz od życia.?
9. Masz jakieś/ jakie.?, ulubione wspomnienie z dzieciństwa.?
10. Ile masz lat, jak wyglądasz.?
11. Masz jakieś/jakie.?, pasje.?

Odpowiedzi:

1. Do założenia bloga skłoniły mnie przede wszystkim moje skłonności artystyczne, oraz to, że mam potrzebę by gdzieś istnieć jako JA, a nie ktoś kogo udaję.
2. Słucham rocka i metalu oraz wszelakiego rodzaju smutnych utworów.
3. Moi znajomi w gruncie rzeczy nie wiedzą o mnie niczego.
4.Zniknęłabym. Jak poeci wyklęci.
5. Nie mam sposobu na smutek.
6. Całkiem normalnie, życie jak życie.
7. Boję się praktycznie wszystkiego. Od ciemności po śmierć.
8. Ratunku.
9. Zastanawiam się i z wielką przykrością muszę stwierdzić, że nie doszukuję się żadnego ulubionego wspomnienia. Może jest nim to, jak dostałam swoje pierwsze zwierzątko. Niczego innego sobie nie przypominam.
10. Mam ileś lat, a wyglądam niezwykle nieapetycznie, niesmacznie, nieprzyjemnie, niepociągająco, nieładnie.
11. Interesuję się psychologią, piszę prozę i poezję, od czasu do czasu szkicuję, kocham czytać.

Drugi zestaw pytań:

1. Czego Ci brakuje?
2. Co jest dla Ciebie gorsze - nienawiść, czy obojętność?
3.Czego w sobie nie lubisz?
4.Czym dokładnie ludzie "mydlą" nam oczy?‎
5.Jakie słowa najbardziej ranią?
6.W czym tkwi prawdziwe piękno?
7.Kto jest Twoim ulubionym artystą?‎
8.Łatwo zdobyć Twoje zaufanie?
9.Co nas ogłupia?‎
10.Do jakiego filmu została stworzona najpiękniejsza muzyka?
11.Co skłoniło Cię do założenia pingera?

Odpowiedzi:

1. W gruncie rzeczy teraz, pomimo mojego stanu nie brakuje mi prawie niczego. Właściwie - brak mi jedynie spokoju.
2. Nienawiść najbliższych jest czasami gorsza od obojętności. Z nienawiścią zwykle trudniej sobie poradzić, bardziej przytłacza.
3. Braku talentu, ciała, charakteru, wszystkich wad, rysów twarzy.. Lepiej byłoby zapytać co w sobie lubię. A więc - praktycznie nic.
4. Swoim własnym istnieniem.
5. Różne słowa mogą zranić różnych ludzi. Nie ma jednej konkretnej rzeczy która rani wszystkich.
6. Prawdziwe piękno tkwi w wielu rzeczach wokół nas - musimy tylko umieć je dostrzegać.
7. Rafał Wojaczek, Carlos Ruiz Zafón, Marcin Świetlicki.. Mogłabym długo wymieniać.
8. Czy łatwo? Ależ oczywiście, że nie. Trudno mi ufać komukolwiek.
9. Społeczeństwo, fałszywe postawy ludzi, nieprawdziwe wartości i wyimaginowane poglądy na pewne sprawy.
10. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.
11. Chęć by gdzieś zaistnieć.



Mam nadzieję, że moje odpowiedzi bardzo was nie zanudziły.

Chciałabym was również zaprosić na moją stronę na facebooku o nazwie Cyniczny Artyzm ( https://www.facebook.com/pages/Cyniczny-artyzm/1469938709893963 ). Chciałam bardzo utworzyć tam klimat, ale wątpię by mi się to udało.


Pozdrawiam, Weronika Niczyja.
 

 
Drogi Wojaczku
Poeto mój-mój
Kochany pijaczku
Się zatrzymaj, stój-stój
Przyjdź mi na powrót
Anielski opuść rój
Z niebieskich zawróć wrót

Drogi Wojaczku
Przyjdź mi, już-już
Mikołowski chłopaczku
Zza gór, zza mórz
Niebios się zrzeknij
Ogrodu z czerwonych róż
I Boga się wyrzeknij
Tylko mi wróć, Wojaczku
No wróć



Po raz kolejny ponawiam pytanie: Czy ktoś chciałby pisać listy? Jeśli tak - zapraszam na priv.
  • awatar Home_alone†: piękne. w twoich słowach widzę siebie. widzę piękno, delikatność i kruchość rzeczywistości ulotnej, brakowało mi tego bardzo. dziękuję ci.
  • awatar .Mia. Δ.: Nominowałam Cię do Libster Blog Award - info i pytania u mnie na blogu. Miłej zabawy.! :).
  • awatar Tembrra: Zgadzam się :-) perełka :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Poeci wyklęci
W bólach poczęci
To Ci których czytuję nawet w snach
Gdy mi się strach
Odkłada kurzem na wyjściowych drzwiach

Poeci wyklęci
Artyści przeklęci
To Ci których czytuję gdy wiosną śpiewają ptaki,
Krwią mi się czerwienią przydrożne maki
A od nocnych wędrówek ręce podrapane, na kolanach siniaki.

Poeci wyklęci
Żyjący w niechęci
To Ci których czytuję w nocy
Wolę wersetów ich smakować w niemocy
Niż krzyczeć zbyt głośno: pomocy

Być może wydłużę ten wiersz. Co o tym myślicie?

Jeśli ktoś ma ochotę pisać listy: zapraszam na priv.



Och Panie Rafale, jak ja Pana kocham.
  • awatar Martwica Serca`: nienawidzę cię za ten wiersz. :D bosh... jest przepiękny :)
  • awatar Berenica: Jest cudowny, naprawdę. Przeczytałam zaledwie dwa Twoje wiersze, a gdybyś tylko miała swój tomik, sięgnęłabym po niego bez zastanowienia.
  • awatar we are infinite: gdyby żył, byłby moim całym światem, kochany wojaczek.. i ja się w nim zaczytuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zapaliły się lampy na gankach.
I rozwrzeszczały sie ptaki.
Jest jesień.
Ptaki chyba nie są zbyt szczęśliwe o tej porze roku.

Świat sie pokrył zorzą wielobarwnych liści.
Jest jesień.
O świecie mnie zbudził kroplami deszczu obijającymi sie o parapet
Mglisty poranek.

Ludzie ubrali się w swetry
Przestawili zegary
I z dziećmi wychodzą do parku
Puszczać latawce.

A zwierzęta sie kulą.
Chowają po norach i dziuplach.
Tylko samotny wilk
Przemierza smutny, oziębły las.

Z bólu odchodzącej jesieni zrodziła się zima.
Wszystko bielą się przykryło.
Mróz, cisza, chłod i tylko skowyt samotnego wilka.
Zamarznięta padlina

Tej nocy otworzyłam okno
Na rzęsach mi osiadły
jakby dziwnie asymetryczne płatki śniegu
I do snu mnie utulił zimny wiatr.

W końcu świat się rozbudził z lodowej śmierci lecz nie bez krwawego żniwa.
Na polanie nie jeden martwy, lecz cała sfora.
A biegnie ku nim szary wychudły wilk.


Smutno mi bardzo i z smutku tworze moje wiersze..


Jeśli ktoś z was miałby ochote pisać ze mną listy - zapraszam na priv, wystarczy podać swój adres. Na pewno napisze, brakuje mi tego. Bardzo lubię pisać listy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Siadam przy biurku. Sięgam po szare pudełko z wieczkiem na którym wymalowano fioletowe i różowe kwiaty. Nikogo nie ma w domu. Jest cicho, dziwnie cicho. Nikt nie krzyczy i nie rzuca nieprzyjemną dla ucha wiązanką przekleństw. Siedzę przy biurku. Wyciągam z szarego pudełka koperty, niektóre są pogniecione, a w nich kartki, całe zapisane. Czytam wszystko, niektóre listy są do mnie, niektóre sama napisałam do nikogo i nikt ich nigdy nie przeczyta. Czytam i łzy powoli zaczynają kapać na papier, literki się rozmazują, daty, wstępy, zakończenia i pożegnania rozpływają się, kartki robią się mokre, gdy je trzymam mam wrażenie że rozerwę je swoim niespokojnym oddechem. Drżą mi dłonie, są lodowate, choć i dotknij ich, zobaczysz jaką temperaturę ma moje serce. Ciągle patrzę na te sumiennie zapisane stronice, widzę daty, dwudziesty pierwszy sierpnia dwa tysiące dwunastego roku. Jestem choć w gruncie rzeczy mogłoby mnie nie być. Przerzucam kartki dalej, drugi styczeń dwa tysiące dwunastego roku, piętnasty grudnia dwa tysiące jedenastego roku.. Nadal istnieję, pomimo upływu czasu. Pomimo trwania we mnie natarczywych uczuć. Nie wiem jak długo można tak być. Nie wiem.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szłam dzisiaj ulicą. Powoli, spokojnie, pierwszy raz od dawna tak po prostu się nie spieszyłam, wszystko było mi obojętne, upajałam się ciepłymi promieniami słońca które błądziły mi po twarzy. Miałam w uszach słuchawki, smutna muzyka obdarowała mnie przyjemną melancholią, nie słyszałam nawet własnych kroków. Byłam tylko ja,muzyka i lekki powiew chłodnego wiatru. W końcu uniosłam głowę, spojrzałam przed siebie i zobaczyłam człowieka idącego w oddali po chodniku. Wpierw się przestraszyłam, tak jak zawsze, gdy widzę kogoś nieznajomego. Gdy postać zbliżyła się, mogłam się jej dokładniej przyjrzeć. Naprzeciwko mnie, szedł mężczyzna, o cerze koloru kości słoniowej i włosach tak jasnych, że prawie białych. Nigdy w realności nie widziałam stworzenia tak delikatnego i pięknego. Nie mogłam oderwać od Niego moich smutnych oczu, dopiero po chwili zorientowałam się, że i On na mnie patrzy. Wpatrywaliśmy się w siebie przez te kilka chwil, gdy mijaliśmy się na ulicy. Dostrzegłam niesamowity ból w Jego oczach i wiem, że On w moich zobaczył to samo. Intymność naszych spojrzeń pochłonęła mnie całkowicie. Nie mogłam się otrząsnąć, gdy straciłam Go z pola widzenia, poczułam pustkę, chciałam Go dotknąć, pociągnąć jak mała dziewczynka za rękaw Jego czarnej kurtki, przytulić go. Ucałować Jego powieki tak, żeby cały Jego ból odpłynął do moich ust, żebym mogła pocierpieć za Niego.. Nie umiałam się otrząsnąć. Nadal nie potrafię uwierzyć, że pewnie już nigdy w życiu Go nie zobaczę.



  • awatar Usmiech ratuje.: <33 swietny wpis.
  • awatar Don't wake me up: Wow.. niesamowity wpis.. po prostu wow..
  • awatar Invictus.: jesteś cudowna. dziękuję, że dałaś o sobie znać i że mogłam zobaczyć Twój blog. Piszesz z taką łatwością, której mi brakuje. Masz talent i jesteś niesamowita:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzień (nie)dobry.

O dziwo zachciało mi się tutaj być.
Lubię gdzieś istnieć, lubię gdy ktoś mnie dostrzega. Zaczęłam lubić pisać dla innych, pisanie dla siebie straciło sens. Mam na imię Weronika i jestem niczyja. Waham się między kilkoma osobowościami. Jestem małą, kruchą dziewczynką, a po chwili wzbiera we mnie złość i nienawiść. Momentami jestem bardziej smutna, niż się boję, ale to tylko momentami. Mam na imię Weronika i jestem niczyja. Mam też depresję i zaburzenia lękowe. Otarłam się o anoreksję. Już nie leżę i nie taplam się we własnej krwi. Starannie, choć na razie bez większych rezultatów, wypycham z siebie zdenerwowanie. Chcę pozostać smutna i spokojna. Gdy taka się stanę, powolutku, wytnę sobie skalpelem smutek z serca i będę normalna. Mniej więcej taka sama jak inni lecz z jakąś dziwną pustką.

Ale uratuję się, obiecuję, choć ta obietnica nie jest prawie dla nikogo ważna. Muszę się uratować.



Weronika Niczyja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›